Materiały i tekst: Paweł Demirski, Andrzej Mańkowski Reżyseria (teatralna): Piotr Waligórski Reżyseria projekcji video: Dawid Kozłowski Grają: Magdalena Boć, Marta Anna Kalmus, Monika
Chomicka Premiera (teatralna): 19 lutego
2004
Bohaterowie, którzy nie są wymyśleni. Problemy, które nie są literaturą. Prawdziwi ludzie, autentyczne historie, nieubarwione relacje, żywy język. To już nie spektakl, a dokument sceniczny. Oparty na autentycznych, niejednokrotnie wstrząsających, materiałach zebranych przez dziennikarzy i reporterów. Złożyły się one na projekt zatytułowany Szybki Teatr
Miejski.
Praca nad tym projektem rozpoczęła się od wizyty autorów w Zielonym Garnizonie pod Świętoszowem, gdzie twórcy przeprowadzili serię rozmów z żonami polskich żołnierzy stacjonujących w Iraku. Utrwalili ich relacje, wspomnienia, emocje, poglądy społeczne i polityczne. Złożyły się one na poruszający, wielowątkowy tekst. Tekst kontrowersyjny. Daleki od politycznej poprawności, ostry, chwilami wręcz bezkompromisowy. Twórcy nie operują jednak ideologicznymi wytrychami, zderzają rozmaite poglądy i sprzeczne odczucia. Na tych sprzecznościach chwiejnie stoi niestabilny świat kobiet, uwikłanych w stabilizacyjną akcję na Bliskim
Wschodzie.
Fragmenty:
Zofia: (...) – Jak mnie syn zapyta dlaczego nie jesteśmy Amerykanami, to ja mu odpowiem nic się nie martw już niedługo, będziemy i Amerykańskie czołgi będą już do nas jechać, już niedługo będziemy jak Ameryka i wszyscy będą mówić po angielsku, i każdy będzie mógł powiedzieć, jak amerykanie do nas przyjadą, żeby była u nas demokracja, żeby w końcu była u nas demokracja, żeby ostrzelali urzędy, szpitale, oddziały banków i ministerstwa , żeby to wszystko zrównać z ziemią i ich wszystkich niech Amerykanie powsadzają do obozów, i niech ich sądzą, niech Amerykanie zrobią sąd bo u nas nie ma sądów bo jak się będę procesować to mój syn zdąży się wyprowadzić zanim zapadnie wyrok i ja nic mu nie odpowiem, nie odpowiem dlaczego jego ojciec wolał pojechać do Iraku niż zostać, bo nie przedłużyliby mu kontraktu i on się wyprowadzi o ja zostanę sama w niedokończonym domu. Dlatego niech już przyjadą niech już wracają z tego Iraku niech przyjadą tutaj, niech nas stabilizują, niech zrobią porządek niech nam zmienią flagę, na całą białą, niech sami coś na niej napiszą, niech do mnie też coś napiszą… - A mój – ciągle chce strzelać. Zawsze bierze do przedszkola takiego żołnierzyka – komandosa amerykańskiego z plastiku – nie rusza się bez niego. I ostatnio taka sytuacja była, że gdzieś tam ręka komandosowi odpadła, więc był mały płacz i musiałam naprawić. A wczoraj też - bo noga tym razem zginęła i dzisiaj dopiero była tragedia w przedszkolu, bo nie mógł zabrać żołnierzyka, bo żołnierzyk nie ma nogi (...) i nie wiadomo gdzie jest ta noga.
Padnij - Dramat Teatru Telewizji
Adres:
Telewizja Polska S.A. w Warszawie
Oddział w Gdańsku
ul. Czyżewskiego 42
80-336 Gdańsk